Najczęstsze wymówki uczniów dotyczące spóźnień.
Data: 11-03-2009 o godz. 16:10:16
Temat: Publikacje


Każdemu z nas w swoim życiu szkolnym zdarzają się spóźnienia. Tylko jak najlepiej wybrnąć z sytuacji, w której nauczyciel pragnie poznać prawdziwy powód naszej nieobecności. W owym artykule przedstawię wam kilka humorystycznych powodów, wymówek które świetnie usprawiedliwią wasze spóźnienia...



Dlaczego, się spóźniłaś/eś ?? – To pytanie słyszymy często. Następnie zapada cisza, a w naszych głowach plączą się myśli byle by tylko znaleźć jakąś realną, możliwie prawdziwą odpowiedź. Dlatego, aby nie panowała niezręczna cisza po wypowiedzeniu przez nauczyciela tego pytania, pragnę „podsunąć” wam kilka pomysłów jak z owej sytuacji wybrnąć.

 
Spóźniłam/łem się bo...

- Autobus, którym jechałam/łem do szkoły, wpadł w poślizg i..... dachował. (wersja katastroficzna. Proszę nie używać podczas lekcji z nauczycielami o „słabym sercu”)

- Budzik za cicho dzwonił! (wersja tradycyjna)

- Elka, ta z sąsiedniej klasy, podstawiła mi nogę na korytarzu i wywinąłam/łem orła (wersja dla przysłowiowych „mięczaków”)

- Zawsze tak się zaczyna mój zły dzień (wersja dla pesymistów)

- Fryzura, którą właśnie prezentuję, jest bardzo czasochłonna (wersja dla dbających o siebie)

- Chodnik nagle zapadł się pode mną i do szkoły musiałem dojść kanałami (wersja fantastyczna)

- Mama zezwoliła mi na dwa spóźnienia miesięcznie (wersja dla „maminsynków”)

- Grom z jasnego nieba uderzył niespodziewanie w mój dom (wersja dla burzliwych)

- Huśtawka nastrojów nie pozwoliła mi dojść o czasie do szkoły (wersja dla depresyjnych)
- Kiciuś sąsiadki miauczał całą noc i dopiero nad ranem przysnęłam/ąłem (wersja dla wiecznie ziewających)

- Włosy staną pani/panu dęba, gdy opowiem co się stało (wersja dla początkujących aktorów. Ps. Jeśli korzystacie z tego usprawiedliwienia już możecie zapisać się do koła teatralnego.)

- Odezwał się we mnie mały leniuszek.! (wersja dla odważnych)

- Łapiąc głęboki oddech, zakrztusiłam/łem się muchą i długo dezynfekowałam/łem przełyk (wersja dla higienistów)
- Żaba wskoczyła mi do plecaka i nie chciała dobrowolnie wyjść stamtąd (wersja dla płazonielubnych)
- Tygrys mnie gonił (wersja dla przyjaciół zoo)

- Niezidentyfikowany obiekt latający wylądował przed moim domem (wersja fantastyczna)
- Prąd mnie popieścił przy robieniu tostów na śniadanie (wersja dla samodzielnych )
- Udar słoneczny pomieszał mi szyki (wersja dla wielbicieli słońca)

- Skórka od pomidora osiadła mi na żołądku i musiałam/łem zmusić ją do wyjścia (wersja dla wielbicieli warzyw w szczególności pomidorów)

- Racjonalnym usprawiedliwieniem mojego spóźnienia jest jego brak (wersja dla intelektualistów)


   Myślę, że po przeczytaniu mojego artykułu na waszych twarzach pojawił się mały uśmiech. A także każdy z was znalazł usprawiedliwienie świetnie pasujące do swojej osobowości.









Artykuł jest z Zespół Szkół w Błędowie
http://www.bledow.edu.pl

Adres tego artykułu to:
http://www.bledow.edu.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=804