Zespół Szkół w Błędowie
ul. Stary Rynek 9; 05-620 Błędów
tel: 486680356; bledow@home.pl
Szukaj
Temat
  Zarejestruj się Home  ·  Tematy  ·  Pliki  ·  Twoje konto  ·  Wyślij artykuł  ·  Top 10  
Menu
· Strona główna
· Archiwum artykułów
· Blogi
· Ciekawe strony
· Encyclopedia
· FAQ
· Forum
· Galeria
· Kontakt
· Pliki
· Poleć znajomym
· Statystyki
· Wyślij artykuł
· Zarządzanie kontem

Zawartość
·nasza szkoła
·świetlica szkolna
·Biblioteka i czytelnia
·plan lekcji
·samorząd uczniowski
·klasy
·nauczyciele
·pedagog
·psycholog
·dydaktyka
·absolwenci
·informator trzecioklasisty

Logowanie
Witaj, Anonymous
Pseudonim
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: udunex
Nowe dzisiaj: 1
Nowe wczoraj: 8
Wszystkie: 3595

Na stronie:
Gości: 407
Użytkowników: 0
Razem: 407

Obrona Wizny, 1939
Wysłano dnia 02-10-2013 o godz. 20:43:44 przez Ananas

Nauka Pawcio napisał "

   W dniach 7 - 10 września rozegrała się jedna z najbardziej bohaterskich a zarazem najmniej znanych bitew II Wojny Światowej - Obrona Wizny określana Polskimi Termopilami. Siedmiuset polskich żołnierzy pod dowództwem kapitana Władysława Raginisa stawiło czoła 42-tysięcznej armii niemieckiej...




   Kapitan Raginis miał tylko 720 żołnierzy do obrony dziewięciokilometrowego odcinka „Wizna”.

   Znajdowało się tam 12 schronów bojowych: 6 ciężkich i 6 średnich, lecz budowa ich nie była ukończona. Nie było wentylacji, wielu nie zamaskowano, a niektóre nie miały kopuł pancernych.

   W skład armii III rzeszy wchodziły: 3 dywizje, 1 brygada ok. 42 tys. żołnierzy, 350 czołgów, 657 moździerzy, dział i granatników oraz wsparcie lotnictwa Luftwaffe. Walczyli pod dowództwem Heinza Gurediana.

   7 września pod Wizną pojawiły się wojska niemieckie, tego dnia zaczęły się pierwsze naloty. Kpt. Raginis wraz z por. Stanisławem Brykalskim, widząc przeważającą siłę wroga, złożyli przysięgę, że żywi nie opuszczą bronionych pozycji, aby wzmocnić morale swoich ludzi.

   8 września rozpoczął się pierwszy atak artyleryjski, jednakże nie miał on dużego znaczenia dla systemu obronnego. Piekło rozpętało się w nocy, kiedy to artyleria wspierana atakami z powietrza nie przestawała ostrzeliwać obrońców Wizny. Trwało to do godzin popołudniowych dnia następnego.  

   9 września gen. Guderian zastosował inną taktykę. Wprowadził do walki czołgi, które okrążyły poszczególne schrony. Dzięki temu piechota mogła wedrzeć się w głąb polskiej obrony. Mimo tego Polacy wciąż stawiali opór i dopiero wieczorem nazistom udało się sforsować polskie umocnienia. Tego dnia zginął por. Brykalski.

   Tak wspominał zdobycie jednego ze schronów niemiecki oficer mjr Malzer: „Twardzi obrońcy polscy nie chcieli w żadnym wypadku zaprzestać walki i nasz oddział został ponownie zasypany pociskami z broni maszynowej. Mimo to drugi saper podczołgał się do strzelnicy karabinu maszynowego – eksplodował ładunek wybuchowy i karabin zamilkł. Próba wtargnięcia do schronu spełzła jednak na niczym, ponieważ kopuła była nadal nie uszkodzona, a z niej polski karabin maszynowy trzymał nas dalej pod ogniem […]. Jeden z saperów ukrył się za wieżyczką czołgu, który wjechał na ścianę czołgu. Dwa karabiny maszynowe, które dotychczas prowadziły szaleńczy ogień, zostały zniszczone. Ale i teraz Polacy nie poddali się […]. Jeden z saperów wyszedł ponownie na schron i wrzucił przez strzelnicę kopuły kilka granatów ręcznych. Dopiero w ten sposób został skutecznie złamany opór Polaków. W schronie znaleźliśmy siedmiu zabitych”.

   10 września niektóre schrony wciąż się broniły. Do ostatniego schronu kpt. Raginisa na Górze Strękowej około godziny 10 podszedł z białą flaga parlamentariusz niemiecki i przekazał on  ultimatum dowództwa: "Jeśli polski dowódca nie podda schronów, to wszyscy jeńcy wzięci z tego odcinka zostaną rozstrzelani". Kapitan poprosił o czas do namysłu.

   Żołnierze byli wycieńczeni, ogłuszeni, oślepieni, nie było amunicji. Nie mogli już dalej się bronić. Upłynęła jednak godzina, zanim kapitan podjął decyzję. Zwracając się w schronie do trwającej wciąż przy nim załogi, podziękował im za to, że spełnili swój żołnierski obowiązek, a następnie rozkazał opuścić schron. Sam się nie poddał. Seweryn Biegański, który jako ostatni opuszczał schron tak opisywał ten moment: „Kapitan spojrzał na mnie ciepło i łagodnie ponaglił. Gdy byłem już w wyjściu, uderzył mnie w plecy silny podmuch i usłyszałem wybuch”. Kpt. Raginis rozerwał się granatem, dotrzymując w ten sposób wcześniej złożonej przysięgi.".  

   Obrona odcinka Wizna była istotna. Pozwoliła ona na zatrzymanie wojsk niemieckich na 2 dni, a w tym czasie powstała armia Warszawa, złożona z niedobitków wojsk polskich ściągających do obrony stolicy z różnych części kraju.

   Dziś o bohaterach Wizny śpiewa szwedzki zespół power - metalowy Sabaton w utworze „40:1”

   W wywiadzie dla dziennika „Rzeczpospolita” lider grupy, Joakim Brodén, powiedział: ”Polski fan przesłał nam kiedyś informację o bitwie pod Wizną. Kiedy przeczytaliśmy o czynach kapitana Władysława Raginisa i jego przyjaciół, była to dla nas tak nieprawdopodobna historia, że sądziliśmy najpierw, iż nie może być prawdziwa. Taka niesamowita odwaga, by 720 żołnierzy stawiało opór 42 tys. Niemców! Uznaliśmy natychmiast, że to najbardziej interesująca bitwa historii, i oczywiście napisaliśmy o tym piosenkę 40:1”.


Always remember, a fallen soldier
Always remember, fathers and sons at war
Always remember, a fallen soldier
Always remember, fathers and sons at war
Always remember, a fallen soldier
Always remember, buried in history”

"

 
Pokrewne linki
· Więcej o Nauka
· Napisane przez Ananas


Najczęściej czytany artykuł o Nauka:
Następstwa ruchu obiegowego i obrotowego Ziemi


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

 


 

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.