Zespół Szkół w Błędowie
ul. Stary Rynek 9; 05-620 Błędów
tel: 486680356; bledow@home.pl
Szukaj
Temat
  Zarejestruj się Home  ·  Tematy  ·  Pliki  ·  Twoje konto  ·  Wyślij artykuł  ·  Top 10  
Menu
· Strona główna
· Archiwum artykułów
· Blogi
· Ciekawe strony
· Encyclopedia
· FAQ
· Forum
· Galeria
· Kontakt
· Pliki
· Poleć znajomym
· Statystyki
· Wyślij artykuł
· Zarządzanie kontem

Zawartość
·nasza szkoła
·świetlica szkolna
·Biblioteka i czytelnia
·plan lekcji
·samorząd uczniowski
·klasy
·nauczyciele
·pedagog
·psycholog
·dydaktyka
·absolwenci
·informator trzecioklasisty

Logowanie
Witaj, Anonymous
Pseudonim
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: azirojeg
Nowe dzisiaj: 1
Nowe wczoraj: 7
Wszystkie: 3573

Na stronie:
Gości: 377
Użytkowników: 0
Razem: 377

opowiadania: Znakomity pomysł
Wysłano dnia 17-11-2005 o godz. 20:30:29 przez Tofik

Publikacje aniolek napisał "
„Mam znakomity pomysł!!! Przyjdź jutro wcześniej, zaraz po otwarciu szkoły! Będę z chłopakami. ODPISZ”- dostałem sms-a. Ciekawe, co też Damian znowu wymyślił. A jeżeli będę miał przez to jakieś problemy? Już nie raz wpadał na „znakomite” pomysły. Nie wiem zupełnie nie wiem, co mam zrobić...



   Wbrew temu, co podpowiadał mi rozum, postanowiłem jednak, że dotrzymam mu towarzystwa, inaczej by mnie wyśmiali, powiedzieliby, że jest tchórzem. „Dobra, spotkajmy się jutro przed szkołą o siódmej”- odpisałem Damianowi.

    O nie już 7! Wyjątkowo późno dzisiaj wstałem...może tak nie iść do szkoły? Niezły pomysł. Chociaż...kumple pomyślą, że stchórzyłem. Dobra, wstaję.

-Cześć mamo! Co na śniadanie serwujesz?

-Nie jestem stołówką, synciu. Co ty taki miły jesteś? Przeskrobałeś coś?

-Nie! Ja nic nie zrobiłem. Muszę już lecieć, bo się spóźnię.

-To leć! Przynieś jakieś dobre oceny ze szkoły.

-Mam nadzieją, że nie przyniosę nic innego-powiedziałem cicho-Cześć!- krzyknąłem i już mnie nie było.

     Przed szkołą czekali już na mnie koledzy.

-Bartek! Jesteś wreszcie. Ile można na ciebie czekać? Chodźcie do szkoły- przywitał mnie Damian.

-Zaspałem. A tak w ogóle to co będziemy robić?

-Chodź już! Dowiesz się w szkole.

-Dobra, chodźmy.

      Miałem złe przeczucia, ale nie mogłem już zrezygnować. Czułem, że będą z tego jakieś kłopoty! Poszliśmy do lazienki. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, co mieliśmy tu robić...miałem nadzieję, że Damian nam wszystko wyjaśni i będzie można się jeszcze wycofać.

-Oglądałem super program w telewizji. Przebijali w nim drzwi i ściany głową lub nogami. I to w jednym uderzeniu. Który spróbuje pierwszy?- wyjaśnił nam Damian, po co tu jesteśmy.

-Jak jesteś taki mądry, to sam to zrób!- powiedział jeden z chłopaków.

-Ok., patrzcie- przyjął wyzwanie Damian i z całej siły kopnął w drzwi. Zrobiła się spora dziura. Nikt nic nie mówił, wszyscy byli zachwyceni „wyczynem” Damiana.

-Lepiej już stąd chodźmy- powiedziałem.

-Weź najpierw trochę wiórów z tych drzwi. Na pamiątkę!- rzucił Damian.

Nie wiem, co we mnie wstąpiło, ale zrobiłem to i kopnąłem w drzwi jeszcze raz.

      Teraz w domu czuje się strasznie, ale w szkole o tym nie myślałem. Musze komuś się wygadać... ale nie mogę, bo Damian zapowiedział, że jeżeli ktoś coś powie, to pożałuje. Mógłbym milczeć, ale wtedy odpowie za to ktoś niewinny. Z drugiej strony, gdy się przyznam, będę miał przechlapane u nauczycieli, dyrektora, rodziców.

  No trudno! Muszę to przeżyć. Nie mogę tego ukrywać. Zadzwonię do Damiana.

-Cześć Damian! Słuchaj, dzwonię żeby ci powiedzieć, że nie mogę tego zataić. Obwiniani są inni, a to nie jest fair.-Bartek, czy ty się dobrze czujesz? Nikt nie może się o tym dowiedzieć! Reszta powiedziała, że nikt się nie dowie, a ty? Masz siedzieć cicho!

-Ale zrozum, Damian, ja muszę! Nic o was nie powiem!

-Rób, co chcesz, ale jak piśniesz słówko o nas, to...

-Dobra, cześć!

       Uff... Ta rozmowa nie była wcale taka straszna. Jutro się przyznam.

-Dzień dobry! Chciałbym porozmawiać.

-Siadaj.-powiedział do mnie dyrektor- o co chodzi?

-Chciałem się do czegoś przyznać. To ja zrobiłem dziurę w drzwiach. Przepraszam. Poniosę konsekwencje- wyznałem.

-Zachowałeś się jak dzieciak psując te drzwi, ale jako jedyny się przyznałeś. No nie patrz tak na mnie. Powiedziała mi wasza koleżanka, która słyszała, że o czymś takim rozmawialiście. Wiem tez, że pomysł i wykonanie to sprawka Damiana. Ponieważ się przyznałeś nie będziesz ukarany tak surowo jak twoi koledzy.

-Dziękuje panu bardzo. Do widzenia- wstałem kierując się ku drzwi.

-Pamiętaj! Uczciwość popłaca. Zawsze zachowuj się odpowiedzialnie i zgodnie ze swoim sumieniem- powiedział jeszcze dyrektor.

   Teraz już wiem, że„znakomity pomysł”, nie musi być taki znakomity!
"

 
Pokrewne linki
· Więcej o Publikacje
· Napisane przez Tofik


Najczęściej czytany artykuł o Publikacje:
Trochę poważne wiersze.


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 3
Głosów: 7


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

 


 

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.